Mama

Jestem mamą od 19 lat. Mam dorosłą córkę, dwóch synów. Kocham kraj, w którym mieszkałam 22 lata. Mamą zostaje kobieta nie tylko dla własych dzieci ale i dla każdej osoby, która potrzebuje opieki, i pomocy. Dzisiaj, mój kraj, Ukraina kolejny raz walczy o swoją Niezależność. Dlaczego Ukraina wygra wojnę. Będąc matką i kobietą mam kilka odpowiedzi.
My Ukraińcy wierzymy w Boga wszechmogącego, kochającego, Tego, który życie oddał, żebym Ja mogła żyć. Mogła żyć we własym kraju, na własnej ziemi, mówić swoim językiem i tulić dzieci we własnym domu. Facebook, który każedgo dnia relacjonuje wydarzenia z wojny, zalany jest modlitwą. Modlą się i żołnierze i wolonterzy, dzieci i prezydent kraju. Wiary w Boga nie można wyjaśnić racjonalnie. Po prostu my jesteśmy chrześcijanami.

Wojnę wygrywają Ci, którzy wierzą, kochają i pomagają innym i kierują się dobrocią.

Po drugie – u nas nie ma innego wyjścia. To jest jedyna ziemia, którą mamy, jedyny nasz dom, tylko nami stworzona literatura, muzyka i taniec. Miłość do swego narodu jest wyższa od strachu i śmierci. Teraz kiedy mieszkam w Polsce ze swoimi dziećmi z dala od przyjaciół, rodziny, męża, we snach powracam do tego co było kilka tygodni temu realnością. Śnię, że pracuję z moimi kolegami, pomagamy biednym ludziom, realizujemy kolejne projekty dla lokalnej ludności. Nawet we snach pije kawę i widzę wschód słońca w mojej miejscowości w Ukrainie. Jeżeli ktoś z Państwa kiedyś kochał wie o czym ja teraz piszę.


Od kilku miesięcy pracuje w Polsce i pomagam kobietom i dzieciom z Ukrainy. Lubię swoją pracę i cieszę się kiedy wspólnie udaję sie nam rozwiązać problemy. Przyglądam się oczom ludzi, którym pomagam i po prostu są oni dla mnie bardzo ważni. Szczególnie oczy dzieci odzwierciedlają mi kraj, z którego wyjechałam.
Wiele lat pracowałam z osobami uzależnionymi i wiem czym jest hazart. I to jest trzeci czynnik dlaczego Ukraina wygra wojnę. Europa i świat zmieniają stawkę. Pomaga się tym kto ma perpsektywę. Jest teraz sprawą honoru i zachowania elementarnych wartości – być proukraińskim. Bez wartości Europa i Świat nie mają przyszłości.
Wczoraj przyjaciólka zaprosiła mnie na kawę. Rozmawailiśmy po ukraińsku. Małe dziecko 6, 7 letnie podeszło do mnie i zapytałao się, czy ja jestem z tego kraju, który bardzo cierpi. Opowiedziało mi, ze jego rodzice przyjęli rodzinę z Ukrainy z małym chłopcem, które ma na imię Maksym. Mały chłopiec pyta się czy ja cierpię, czy mój kraj cierpi. Te chłopczyk po prostu kocha i potrawi razem ze swoimi rodzicami uratować inną rodzinę. Obcą rodzine a teraz już swoją…

Dziękujemy za zgłoszenie!

Niedługo do Ciebie napiszę

    Umówić się

    Jak się z tobą skontaktować?

    Wybierz kraj

    Zdecyduj się na usługę

    Gdzie organizujemy spotkanie?