Małżeństwo
Każde małżeństwo doświadcza podobnych etapów rozwoju i kryzysów.
Na początku najczęściej jesteśmy zakochani i zafascynowani sobą. Jest pięknie.
Po kilku latach wspólnego życia coraz częściej widzimy, że nie spełniamy wzajemnych oczekiwań i bywamy rozczarowani partnerem. Trzeba przyznać, że te nasze oczekiwania często są nierealistyczne: przykładowo chcemy, żeby nigdy nie dochodziło między nami do kłótni.
Kolejnym etapem małżeństwa jest rozpacz, której towarzyszy przekonanie, że nasze małżeństwo straciło podstawy do dalszego istnienia. Mamy wówczas kilka wyjść.
Po pierwsze, możemy pogodzić się z sytuacją, trwać w związku i w bólu, z którym nic się według nas nie da zrobić, znajdując uzasadnienie kontynuacji takiego stanu rzeczy w trosce o dobro naszych dzieci, sięganiu do wspólnej historii budowanej przez lata czy w kwestiach materialnych (np. obciążenie kredytem na dom).
Możemy zdecydować się na rozwód i spróbować od początku zbudować relację z inną osobą, wierząc, że tym razem faza fascynacji będzie trwać znacznie dłużej.
Istnieje jednak trzecie wyjście. To etap małżeństwa nazywany odbudową. Wymaga włożenia wysiłku, by naprawić to, co zostało zniszczone, by być dalej razem i z pełnym przekonaniem budować wspólną historię.
Zachęcam , by z ruiny związku (a może wyobrażenia o związku) wspólnie zbudowali Państwo swoje małżeństwo na nowo.