Psychoterapia dziecka

Nawet małe dziecko może potrzebować fachowej pomocy psychologa, psychoterapeuty czy lekarza psychiatrę. Zgłosić się należy zarówno i dziecku, i rodzicom, czy opiekunom. Współpraca psychologa z całą rodziną jest większą gwarancją powrotu dziecka do zdrowia i do lepszego funkcjonowania.

Już niemowlę (dziecko od urodzenia do 2 roku życia) formuje podstawy swojej osobowości. Dla wyjaśnienia rozwoju dziecka wykorzystam teorią Ericka Ericksona. Erickson twierdzi, że w tak wczesnym wieku formuje się poczucie bezpieczeństwa i zaufania. Zaufania do siebie samego, do innych ludzi i do świata. Kiedy jesteśmy dorosłymi ludzmi albo ufamy, że świat jest bezpieczny i możemy liczyć na wsparcie i pomoc od innych osób, albo nieufamy i odczuwamy strach i zagrożenie w nowej sytuacji.

Dziecko potrzebuje, dla prawidłowego rozwoju, pierwotnego przywiązania z rodzicami. Najczęściej tą osobą jest mama. Podstawowa potrzeba niemowlęcia to dotyk – pocałunki, przytulanie, objęcia, kołysanie, noszenie na rękach, pełna delakatności rozmowa z nim. Dziecko uczy się, że jego potrzeby jedzenia, spokojnego snu, ciepła, bliskości i miłości są czymś oczywistym i dobrym. Kiedy niemowlę płacze i krzyczy ono może liczyć na pomoc, i życzliwość. Ukojenie dziecka jest sygnałem dla niego, że jego odczucia są dobre i jego potrzeby są dla kogoś ważne. Dziecko uczy się w ten sposób ufać samemu sobie. Tworzy się struktura osobowości – zaufanie do samego siebie. Kiedy ja ufam sobie wówczas mogę zaryzykować zaufać innym osobom.

Większość chorób somatycznych w tym wieku szybciej jest wyleczona, jeżeli niemowlę często jest noszone na rękach i całowane. Państwo powiedzą, „to jest trudne”. „Dziecko przyzwyczai się do rąk, będzie rozpieszczone”. Tak przyzwyczai się, że miłość jest możliwa, przyzwyczai się do szacunku wobec samego siebie, do zaufania innym osobom. W ten sposób darujemy swojemu dziecku podstawę dojrzałości, która będzie owocowała w jego dorosłym życiu. Dziecko obdarzone bliskością będzie lepiej uczyć się, mniej chorować, łatwiej nawiązywać kontakt z rówieśniakmi.

Kolejny okres rozwoju dziecka to 2-3 lata. Wówczas my rodzice odpowiadamy za stworzenie kolejnego elementu osobowości. To niezależność, autonomia. Dziecko często mówi „ja sam”, „ja sama”. Maluch uczy się nowych umiejętności – korzystać z toalety, myć ręce, chodzić po schodach, samodzielnie jeść, układać klocki, malować pierwsze kreski i koła… Uczy się ono coraz lepiej rozmawiać, łączyć dwa, trzy słowa w zdania. „Chcę pić”, „daj jeść”, „mamo daj mleko”…

Chwalenie, wsparcie, zachwycanie się dzieckiem motywują je próbować wykonać kolejne zadania i szukać ciekawych miejsc np obejrzeć półki w kuchni. Dziecko staje się małą niezależną osobą. Nadmierne wymagania odnośnie samodzielności, krytyka dziecka i karanie go niszczą dziecko i powodują wytworzenie niepewnosci i postawy bierności.

W wieku przedszkolnym (4-6 lat) my rodzice mamy wpływ na nastepną wspaniałą cechę – inicjatywę. Jest to postawa dziecka mówiąca – „ja chcę spróbować, interesuje mnie coś nowego”. Dziecko potrzebuje ryzyka, prób realizowania czegoś po raz pierwszy. Ono jeździ już na rowerku, coraz lepiej rozmawia, ciekawi go cały swiat, łącznie ze zjawiskami przyrody, liczbami czy cyframi. Zadaje ono dużą ilość pytań. „Dlaczego pada deszcz? „ czemu to dziecko płacze?, „dlaczego ja się urodziłem?”….. Ono oczekuje od nas zainteresowania, delikatnej odpowiedzi, odpowiedniej do wieku.

Czy dziecko będzie doświadczać porażek, przegranych, nieprzyjemnych uczuć? Oczywiście, że tak. Pójdziemy z nim na sport, do basenu a ono może bać się i płakać.
I co wówczas? Możemy zapytać się naszego malucza, czy możemy go przytulić do siebie i pozwolić w naszych ramionach przeżywać żal, strach, smutek. To również potrzebne uczucia i warto je przeżywać w obecności tych kto nas kocha.

Wiek 5,5 lat to okres na „Nie”. „ Nie bedę jeść”, „nie chcę spodni”, „nie pójdę na plac zabaw”… Czy warto pozwalać dziecku na częsty bunt i ustępować mu? Tak warto. W granicach rozsądku i bezpieczeństwa. Nieraz wystarczy dać wybór: „możesz ubrać albo dresy, albo dżinsy”, „możesz zjeść albo mięso albo zupę, co wolisz”? Nieraz ten sposób sprawdza się, dziecko traci mniej czas na zaprzeczanie i coś wybierze. W innej sytuacji trzeba poczekać jakiś czas i dziecko samo poprosi o jedzenie i niekoniecznie muszą to być słodycze.

Zbyt dużo krytyki w wieku przedszkolnym wykształca u dziecka poczucie winy, które może jemu towarzyszyć w całym dorosłym życiu.

Dziękujemy za zgłoszenie!

Niedługo do Ciebie napiszę

    Umówić się

    Jak się z tobą skontaktować?

    Wybierz kraj

    Zdecyduj się na usługę

    Gdzie organizujemy spotkanie?